Bloog Wirtualna Polska
Są 1 205 793 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Masz jakis pomysl, sugestie, chcesz cos wiedziec napisz do mnie - wrzesien28@gmail.com

Zdjęcia w galeriach.


Kolejne kroki

piątek, 21 stycznia 2011 20:16

Nastepny rok, dzisiaj sa moje imieniny...taki dziwny czas. niby sie obchodzi ale na obczyznie nikt nic nie wie, nikt nie rozumie dlaczego tak. smieszne a moi znajomi chca miec imieniny i wybieraja sobie rozne dni na 'swoje' imieniny formalnie i nie. brak czasu, brak internetu w domu, duze zmiany w zyciu przez ostanie 18 miesiecy powoduja ze czlowiek traci ochote na pisanie. traci ochote na dzielenie sie soba w tej wirtualnej przestrzeni. mam nadzieje ze to nie bedzie jedyny wpis w tym roku. czas i realia codziennosci pokaza jak bedzie. milego dnia/nocy - ja


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

kazda pora zycia jest tego warta

poniedziałek, 30 listopada 2009 22:52
Dzisiaj chociaz tak bardzo chce, nie powiem ze promieniuje szczesciem chwili, i owocem sukcesu rozumienia zycia czy ludzkiego istnienia...dzisiaj przemilcze to ze rozumiem ale nie chce wiedziec dlaczego wlasnie tak. i tak wiem....bycie purystka umyslu i rozumienia swiata niestety przeszkadza w istnieniu. to nie pierwszy raz kiedy tak sobie o tym mysle, ale chyba pierwszy raz w takim stanie ducha. nic nie powiem bo co te slowa moglyby zmienic....tylko jedno wiem....ze kazda pora zycia jest warta tego by brac powietrze w usta i wypuszczac w kolejna-kazda pore zycia.... milego dnia- nocy - ja 
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

ciąg dalszy...

poniedziałek, 30 listopada 2009 20:09


Puk puk - czy ktoś tu jeszcze zagląda? Wpadłam zobaczyć co słychać na "starych śmieciach". Bloog jest - to już plus. Teraz tylko parę wpisów i ruszamy?
U mnie jesień jak każdej jesieni - kolorowa i szaro-bura kiedy wpadam w kiepski nastrój. Ale albo ja mądrzeje albo te jesienie teraz inne - bo ani widać, ani słychać złych humorów. Życie toczy się swoim, dość wartkim nurtem. Ja na "wzgórzu" obserwuje nowe (i stare) bitwy o nowe (i stare) lądy - nienowych i nowych już ludzi. W sumie, jakkolwiek by to nie zabrzmiało - jest dobrze i rudo. Przynajmniej na głowie.
Puk puk - a co u Ciebie?

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Za chwile znowu ten dzien....kolejny rok przemijania....

środa, 08 lipca 2009 20:26
Zaraz znowu ten dzien kiedy Ona odchodzi...kiedy ja tutaj a Ona gdzies. wszyscy udajemy ze wiemy gdzie sie potem idzie ale to kompletna bzdura. chcemy sobie wmowic to co nam najbardziej pasuje bo tak lzej z tym zyc. to juz czwarty rok kiedy Ona po cieniu moim a ja w jej nieobecnosc ciagle dorastam. dorasta jej wnuczka....dorasta czas ktory nie byl juz Jej dany w naszym wymiarze...dorastam do tego ze coraz bardziej tesknie juz nie histerycznie i nie w samotnosci ale tak na co dzien. najczesciej kiedy widze swoja corke ktora tez dorasta...zmienia sie co kilka godzin...to juz nawet nie dni ani nie tygodnie odmierzaja NASZ czas w odbiciu dziecka.....wtedy tak bardzo zaczyna mi Jej brakowac....fukania na mnie....ze cos zle robie....i  totalnego statutu wolnosci i robienia czego chcenia wobec swojej wnuczki. ech............taki czas......
Podziel się
oceń
0
1

komentarze (2) | dodaj komentarz

Pewnego dnia......Ty tez......bedziesz.....mogl......

środa, 08 lipca 2009 20:12

'One day we will all learn to stop making people our priorities who only make us their options... Then, we can confidently walk away and never look back'



poniewaz nie da sie tego tak naprawde przetlumaczyc na Polski. wstawiam to w pierwotnej formie. jest to bardzo madra obserwacja i mam nadzieje ze nie jedna osoba ktora tutaj wpada wyniesie cos z tego. mielgo dnia-nocy- ja 

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Ostatnie Dni

czwartek, 25 czerwca 2009 18:13
Zostalo jeszcze niecale cztery dni, do 'ostatniej godziny'. we wtorek 30 czerwca jezeli nic sie nie zmieni w budzecie stanu, nie bede miala pracy. dolacze do linii bezrobotnych terapeutow z calego stanu. Zostane sobie w domu przez chwile, bede miala duzo czasu zeby spedzic z corka. co jest absolutnym plusem w takiej sytuacji. przynajmniej z tego jakos skorzystam i bede dalej szukac nowej pracy. Sa obawy ale nie ma we mnie paniki, strachu, jakis wewnetrznych niedomowien. jest cisza. nie wiem czy tak bedzie do konca ale dobrze jest jak jest. zajme sie wiec pewnie czestszym blogowaniem, pisaniem uczeszczaniem roznych wirtualnych miejsc ktore do tej pory byly mi czasowo niedostepne. moze wroce do szkoly i wyucze sie nowego zawodu, np. prawnik. zycie znowu stoi otworem, to moment tworzenia sie od nowa. lapania czystego oddechu i odkrywania nowych wlasnych mozliwosic w obliczu zupelnie mi obcej sytuacji jaka jest dla mnie bezrobocie. moze tego wlasnie bylo mi trzeba. wierze, w to, ze takie chwile w naszych zyciach dzieja sie dla jakiegos powodu, maja nam dac cos nowego, innego. moja rutyna, ktora pewnie dla wielu by sie wydala szalenczym biegiem jest mi bliska, znana a wiec bezpieczna. a ja chyba za dlugo tez tak nie potrafie funkcjonowac. lubie zmiany, inne tempo, nieznane kroki przy swoich. tak wiec odliczam czas do kiedy bede sobie byc i szukac pracy. milego dnia-nocy - ja 
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Moje nowe forum

wtorek, 20 stycznia 2009 4:50
Wszystkich bardzo serdecznie zapraszam do nowego eksperymentu ktory chcialabym z Wasza pomoca wdrozyc w zycie. Tak do konca to nie wiem dlaczego i jak, i o co chodzi w tej chwili ale zalozylam forum na ktorym bym chciala poruszac rozne tematy zwiazane z zyciem, technologia, istnieniem, byciem czlowiekiem co tylko przyjdzie mi i moim czytlenikom do glowy. zapraszam na nowa sciezke odkrycia i uczenia sie miedzy soba. odwiedzcie mnie na :

Eksperyment w toku

Zarejstrujcie sie i bawcie razem ze mna. Uwielbiam sie uczyc czegos nowego a kazda rozmowa wirtualna czy w swiecie naszym codziennym jest lekcja, chwila jedyna w swoim rodzaju, dzielmy sie wlasnie tymi chwilami. pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje ze wpadniecie w inny swiat , ja 

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Pracownicze przemyslenia

czwartek, 15 stycznia 2009 21:36
Dzisiaj byl dziwny dzien, najpierw seminarium zostalo odwolane bez zadnej wiadomosci, dotarlam na miejsce a tu nic, tylko mala karteczka z przeprosinami ze zostalo odwolane. Jade do biura tlok straszny na autostradach w godzinach porannych. w biurze wita mnie moj szef. mowi ze musi ze mna porozmawiac. sytuacja jest taka, ze dyrektor generalny i dyrektor kliniczny chca zebym zostala szefem naszego klinicznego programu behawioralno/uzaleznieniowego. spojrzalam na niego i sie usmiechnelam bo chyba zartuje. kilka godzin minelo porozmawialam z roznymi wspolpracownikami i doszlam do wniosku ze moze jednak sie na to zgodze. nowe wyzwanie, trzeci zespol do prowadzenia i powrot do swiata uzaleznien. mam jeszcze kilka chwil na to zeby sie nad tym zastanowic ale chyba jutro juz dam mu odpowiedz. wiec byc moze nowe wyzwanie czeka na mnie....nowy rozdzial. co o tym myslec....chyba tylko to ze chyba to ja mam swira brac na siebie jeszcze dodatkowe obowiazki....milego dnia/nocy - ja
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

Wszystkiego Dobrego

niedziela, 28 grudnia 2008 17:16


A ja Kochani - pomiędzy 0:-)

Święta już po
Nowy Rok ciągle przed..;-(
z tych  - "po" i "przed" powodów 
Życzę Wszystkim Wszystkiego Lepszego
Anno Domini 2009 - z ukłonem i uśmiechem Małgorzata


ps. "Szef" bloga podziękował  już wszystkim Gościom za obecność w naszych tekstach - ja dołączam do tego uśmiech i zapraszam do czytania nas w Nowym Roku.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Swieta, Boze Narodzenie i Nowy Rok

wtorek, 23 grudnia 2008 20:39
Chcialam Wszystkim Czytelnikom zyczyc udanych, pogodnych i wesolych Swiat. Wszystkich momentow z tym zwiazanych. Szczesliwego Nowego Roku.

Wszystkim tez chcialam serdecznie podziekowac za to , ze wpadacie tutaj i czytacie nasze posty. Kolejny rok za nami i kolejny przed. Dziekuje Wam za udany i spelniony rok. Pozdrawiam serdeczenie , ja.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Życie - ciąg dalszy

piątek, 14 listopada 2008 17:10

 

Umieranie, przemijanie, odchodzenie, trwanie, jednym słowem - Życie.

Wszystko jest udziałem mojego Istnienia. Jestem i coraz bardziej mnie nie ma.

 

Coraz bliżej śmierci - wciąż bliżej Tajemnicy - czy potem znów Jestem?

 

Co znaczy umierać, przemijać, żyć ?

 

W każdej chwili ktoś się rodzi - ruszają wskazówki kolejnego, policzonego do ostatniej sekundy zegara.

 

W każdej sekundzie ktoś, gdzieś stawia kolejną fotografię kogoś, kogo już nie ma, bo znowu śmierć wpadła na chwilę, z mniej lub bardziej niespodziewaną wizytą.

 

Śmierć - znam ludzi, którzy boją się tej chwili, jako własnego doświadczenia, znam też takich, którzy jeszcze bardziej boją się śmierci swoich bliskich.

I znam też ludzi, którzy potrafią dogadywać się ze śmiercią - na rzecz wielkiej pochwały życia.

 

Więc w tej ciszy ukryty ja - liść,

oswobodzony od wiatru,

już się nie troskam o żaden z upadających dni,

gdy wiem, że wszystkie upadną."

 

Te słowa K. Wojtyły przyszły do mnie pewnego wiosennego dnia, parę lat temu - były głębokim doświadczeniem świadomości tego, że nie można bać się śmierci.

 

Ale najbardziej niezwykłą lekcją na temat przemijania, jaką otrzymałam, była lekcją, której udzieliła mi moja siostra - chcę Wam dzisiaj o niej opowiedzieć.

 

Pewnego dnia, na moje frustracje z błahych, codziennych powodów - z głęboką zadumą w głosie - machnęła ręką i powiedziała:

 

Gośka, daj spokój - przecież kiedyś tej chwili też nie będzie".

 

Przeszył mnie dreszcz, to był jeszcze ten czas, kiedy, zupełnie nieracjonalnie, ciągle miałam nadzieję, że jednak uda się oszukać, to czego oszukać nie można.

 

Odeszła kilka lat później i zabrała ze sobą tak wiele ale pozostawiła chyba jeszcze więcej. Nie znałam nikogo, kto z pełną świadomością, tego, iż starość nie będzie jego udziałem - potrafił tak pięknie, tak głęboko, tak niezwykle żyć.

 

Wiedziała, że każdy kolejny dzień to bonus od życia, że każda kolejna noc, to odkrywanie samotnej, bezsennej ciszy, że któryś świt - może być ostatnim, jak ten na granicy nocy i dnia w sierpniowy poranek 2004 roku.

 

Była osobą bardzo słabą, w tym sensie, że nigdy nie przyłożyła nikomu w ucho, choć pewno nie raz miała na to ochotę - zwłaszcza w stosunku do mnie ;-).

Choroba na którą obie, w wieku paru lat, zachorowałyśmy, uniemożliwiła nam wiele rzeczy, również to, by móc się bić, jak to każdym siostrom, tym bardziej bliźniaczkom, się zdarza. Nic z tego - zanik mięśni zrobił z nas wojowników na słowa i gesty, nigdy na czyny.

 

Uczyła mnie mądrego życia, dystansu do codzienności, do konfliktów, o których za chwilę nikt nie pamięta - które ja, z racji swojej „narwanej emocjonalnie" natury - przeżywałam i przeżywałam i przeżywałam....

 

Żyła, każdą chwilą swojego czasu, tworząc niezwykły świat, na miejsce świata, który choroba nam zabierała, na miejsce świata, którego choroba nam nigdy nie dała.

 

Pracowała, dużo i z wielkim poczuciem odpowiedzialności za to co robiła. Potem do późna w nocy - tworzyła grafikę komputerową zamieniając wyobraźnię na niezwykłe obrazy.

Dusza towarzystwa - uwielbiała zażarte dyskusje na wiele tematów - od filozofii, po system komputerowy, jaki w tym czasie używała.

 

Wiem, że obawiała się śmierci ale kiedy nadszedł ten czas, dopełniła go tak samo mądrze, spokojnie i z wielką „duchową elegancją" - jaką zawsze w sobie miała.

 

Kochała życie w niezwykły sposób.

Odeszła, bo każdy musi odejść, ale żyła tak, jak nie każdy potrafi.

 

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Umieranie dalszy ciag

środa, 12 listopada 2008 22:08
Umieram kazdego dnia w monotonii ,w powtorzeniach, w ciszy i pisku opon...w rozmowie z ludzmi z pracy....w slowach z nim....nia....nimi.....a miedzy soba....umieram kazdym oddechem, spojrzeniem, usmiechem, spacerem, kazda jazda samochodem....kazdym przymruzeniem oczu...kazda pora roku....sezonem na ogorki...na skandale...na pieszczoty....umieram soba.....a swiadomosc tego umierania sprawia, ze moje zycie jest pelne, az do brzegu....tej nieznanej....stwierdzam ciagle, ze sie ucze zyc....i wychodzi mi roznie ale pod koniec kazdego dnia....jest podsumowanie ....a jest nim wewnetrzne stwierdzenie, ze dzisiaj moze byc ten pierwszy lub ostatni dzien reszty mojego zycia....i budze sie ze swiadomoscia umierania....oswajam od narodzin....czasami sie buntuje....ale co dzien....zyje tak jakby dzisiaj byl ten moj ostatni dzien...tak zebym nie mogla stwierdzic, ze jestem ta chwila rozczarowana....ze zaluje takich a nie innych moich postanowien i postepowan....tak nie jest swiadomosc umierania daje mi racjonalna i szalona radosc zycia co nie znaczy, ze nie czuje sie nim czasami zmeczona....umieram...z kazdym dniem troche w innym kolorze....zasypiam jak noc...kocham zycie....
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Kazdemu potrzebne sa zmiany

wtorek, 04 listopada 2008 22:04
Jak widac, dzisiaj ogarnela mnie potrzeba zmiany dekoracji tutaj na blogu, konie kojarza mi sie z dziecinstwem, wolnoscia, i beztroska ktorej czasami nam tak bardzo brak jako doroslym. Zachecam do zmian, wystroju czegokolwiek, jakiegokolwiek zakatka nas...to tez pomaga w dlugie zimowe wieczory kiedy nie tylko chandra nas dopada ale i inne zawroty glowy i hibernacja zmyslow, mysli, obserwacji i checi dzielenia sie nimi ze swiatem nawet tym najblizej nas. zastanowmy sie co jest dla nas wazne, istotne jako jednostka, ciagle powtarzam ze jezeli jednostka nie jest w formie, to nic innego do czego jednostka chce sie przyczynic tez nie jest....chwila ciszy w nas...przemyslenia tej wlasnie minuty ktora raz przezyta nie wraca....zapraszam do takiej chwili milego dnia/nocy ja...
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Czas zimowy i kiepskie nastroje ....

poniedziałek, 03 listopada 2008 23:03
Zima jest generalnie okresem kiedy musimy z wielka troska zadbac o siebie i swoje dobre samopoczucie...w zimie duzo ciekawych rzeczy sie dzieje wzgledem tego jak odbieramy swiat i jak sie do tego swiata nastawiamy. poniewaz ilosc swiatla od slonca jest ograniczona, nasz organizm ciezko sobie z tym radzi. generalnie dla zdrowego funkcjonowania bardzo potrzebne nam sa promienie sloneczne, chociaz to nie tylko one powoduja ze sie mozemy zle poczuc czy miec zapasc nastroju. Dla kazdego naszego poczucia wiele elementow musi sie zlozyc w dokladnie tym samym czasie zeby nastapilo przesilenie w jakas strone nas wewnetrznie...co o tym myslicie? Macie tez podobne dowiadczenia? Podzielcie sie ze mna i innymi czytelnikami..dziekuje milego dnia/nocy ja
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

S60 Ambasador ma nowe zadanie....

poniedziałek, 03 listopada 2008 22:47
Witam wszystkich wiem ze dawno mine tutaj nie bylo...zabiegane zycie niestety to w sobie ma....ostatnio zajmuje sie moim nowym projektem ze stajnii Nokii, Nokia Mapy wersja 2.o ...fajna zabawa ale jako program troche za bardzo skomplikowana jak dla codziennego usera. Ma wiele funckji i jest oparta na Navteq wiec niczemu sobie ale to na przyklad nie to samo co mapy googla kotre sa super proste w obsludze. Moja misja trwa do stycznia 2009 byc moze cos wiecej o tym napisze a jezeli chcecie sobie poczytac wiecej o Nokii 6220 i N85 to zapraszam do siebie na www.radical24.vox.com troche zdjec porownujacych N95, N82 i N85 a takze 6220 do siebie. Tekst niestety jest tylko po angielsku. pozdrawiam milego dnia/nocy..ja
Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 1 października 2016

framuga :  27 706  

Przemijanie

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

w moich oczach

w slowach wymieniam sie na...

Z gory przepraszam Czytelnikow za brak diakrytykow...nie posiadam Polskiej klawiatury

Ja o sobie

Od prawie dwudziestu lat nie mieszkam w Polsce. Czasmi pisze ale niestety coraz rzadziej z braku czasu...chyba prawie kazdy ma takie doswiadczenie czasowe wzgledem wzrastajacych lat....Jestem 'psychologiem' z braku odpowiedniego slowa w jezyku polskim, terapeutka, klinicznym doradca zdrowia psychicznego, od lat pracuje z dziecmi i ich rodzinami a od czterech lat prowadze bardzo elitarny zespol zajmujacy sie 'interwencjami kryzysowymi', generalnie trauma w rodzinie, w spoleczenstwie, otoczeniu. Moja pasja jest lepsze zrozumienie czlowieka, obecnosc w Jego zyciu kiedy nastepuja zmiany, kiedy czlowiek chce czegos wiecej dla siebie i swojego otoczenia. Moim wyzwaniem jest trauma na kazdym szczeblu, chociaz znajduje sie w niej jak we wlasnych butach, ma w sobie tatuaz wiecznosci i nieskonczonosci, poki istnieje czlowiek - bedzie trauma.

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Locations of visitors to this page
Przyłącz się do naszej akcji, pomóż chorym
dzieciom.
   

Statystyki

Odwiedziny: 27706
Wpisy
  • komentarze: 123
Bloog istnieje od: 3362 dni

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl